R     E     K     L     A     M     A
Zapraszamy kawoszy, baristów, blogerów, herbaciarzy, kucharzy, smakoszy - wszystkich pozytywnie zakręconych na punkcie smaku! Masz artykuł? Chcesz napisać o czymś ciekawym? Napisz do nas - [email protected]
Zastrzegamy sobie wybór nadesłanych tekstów oraz zmiany tytułów.
Strona Główna » Artykuły » O kawie » Kawy tysiąca i jednej nocy

Kawy tysiąca i jednej nocy

Agnieszka Czywilis, 'Filiżanka Smaków' nr 1 (37), luty 2013
fot. caffeprego
fot. caffeprego
Historii odkrycia kawy można szukac tylko w legendach. Kto woli opierać sie na faktach i dowodach, musi porzucić temat początków kawy i zająć sie jej drogą do krajów arabskich. Spróbujmy więc sięgnąć do tego, co wiadomo na pewno, i przenieśmy się w czasie i przestrzeni, aby skosztować pierwszych szklanek kawy zaparzanych w arabskich kawiarniach.
Oficjalny napój derwiszów
W 1578 roku arabski autor Abd al-Qadir al-Jaziri ukończył swoje dzieło poświęcone historii kawy. Dowiadujemy się z niego, że kawa była znana w Abisynii już w 1454 roku. Właśnie wtedy po Abisynii podróżował szejk Jamal-al-Din al-Dhabhani. W drodze powrotnej do rodzinnego Adenu podupadł na zdrowiu. Przypomniał sobie na szczęście, że widział w Abisynii ludzi, którzy odczuwając zmęczenie lub cierpiąc z powodu choroby, pili kawę. Postanowił więc spróbować i nie tylko poczuł się lepiej, lecz także zyskał niezwykłą trzeźwość umysłu. Zafascynowany tym zjawiskiem zalecił picie kawy wszystkim derwiszom, aby mogli spędzać noce na modlitwach. Ten uczony i religijny człowiek musiał mieć duży wpływ na ówczesne społeczeństwo. Nawet jeśli kawa była znana w Adenie przed 1454 rokiem, przykład szejka z całą pewnością zwiększył jej popularność. Tym bardziej że szejk poświęcił sporo czasu i energii na rozpropagowanie kawy – można powiedzieć, że rozpoczął pierwszą kawową kampanię reklamową. Derwisze zanieśli kawę dalej – do Mekki i Medyny, a w końcu i do Kairu. To w Mekce zachwycono się kawą tak bardzo, że zignorowano jej związki z religią i zaczęto traktować jako zwykły, codzienny napój. Powstały pierwsze kawiarnie – kaveh kanes – gdzie miłośnicy czarnego napoju mogli w spokoju uraczyć się kawą, rozmawiając czy grając w szachy, a nawet śpiewając i tańcząc. Takie zachowanie nie przypadło do gustu mahometanom, przywykłym do bardziej powściągliwego zachowania. Kiedy więc zwyczaj takiego frywolnego picia kawy rozpowszechnił się również w Kairze i Medynie, pojawiły się problemy.

Pierwszy zakaz
Kair Bey, gubernator Mekki, przeszedł do historii jako pierwsza osoba, która zabroniła picia kawy. Stało się to w 1511 roku. Ten niezbyt chlubny czyn ma swoje uzasadnienie. Kair Bey był człowiekiem pobożnym, a przy tym z wielką uwagą przestrzegał wszelkich praw i tego samego wymagał od innych. Gdy pewnego wieczoru wychodził z meczetu, zobaczył mężczyzn pijących w pobliżu jakiś napój. Gubernator nie orientował się chyba zbyt dobrze w panujących modach, bo w pierwszej chwili pomyślał, że napojem musi być wino, zakazane przecież przez Mahometa. Ogarnęła go wściekłość, która nie wygasła również wtedy, gdy wytłumaczono mu, że w rzeczywistości mężczyźni ci raczyli się kawą. Popijanie sobie czegokolwiek i dowcipkowanie pod meczetem wydało się gubernatorowi zupełnie nieodpowiednie, przegonił więc mężczyzn do domów. Następnego ranka zwołał swoich doradców i mędrców i zażądał wyjaśnienia, czym właściwie jest kawa. Doradcy opowiedzieli mu o pobudzającym działaniu napoju i o frywolnym zachowaniu w kawiarniach, gdzie swobodnie uprawiano hazard, tańczono, grano i śpiewano. Uznając kawiarnie za siedliska zgnilizny moralnej, gubernator zdecydował o ich zamknięciu. Trzeba jednak przyznać, że zachował się uczciwie – w sprawie samej kawy postanowił poradzić się lekarzy, którzy przecież lepiej znają się na ludzkim ciele i są w stanie ocenić szkodliwość czarnego napoju. Pech chciał, że lekarze, do których zwrócono się o radę, sami nie mieli najlepszego zdania o kawie – uważali, że odbiera im klientów. Przekonali więc gubernatora, że kawa jest w istocie szkodliwa. Jedynym, który stanął w obronie kawy, był mufti Adenu. Cieszył się wielkim poważaniem, ponieważ był równocześnie człowiekiem Allaha i członkiem rady. Niestety, jego głos został zignorowany i Kair Bey zakazał picia kawy w Mekce. Oczywiście zakaz, który stał w tak jaskrawej sprzeczności ze zdaniem opinii publicznej (wszyscy przecież, z różnych powodów, pili kawę), nie mógł utrzymać się długo i mimo surowych kar wielu nie miało zamiaru go przestrzegać. Co więcej, sam gubernator ucierpiał na skutek swojej decyzji. Sułtan Kairu osobiście zbeształ go za podjęcie tak kontrowersyjnych działań. Wyłożył nieszczęsnemu gubernatorowi, że skoro w Kairze pije się kawę i jego osobiści lekarze nie mają z nią problemu, to ani Kair Bey, ani Mekka nie mają prawa mieć innego zdania. Zakaz picia kawy i gromadzenia się w kawiarniach został więc szybko zniesiony. Spotkań w kawiarniach zabroniono w Mekce raz jeszcze – w 1542 roku – ale nie zdelegalizowano prywatnego picia kawy. Ten zakaz także został szybko zniesiony. Chociaż w Mekce zapanowała zgoda co do użyteczności kawy, inaczej działo się w innych miastach. Kawa docierała stopniowo do kolejnych regionów i spotykała się tam z tymi samymi problemami. Początkowo budziła entuzjazm, później wątpliwości – religijne lub medyczne – bywała zakazywana, potem zakazy znoszono. Tak właśnie toczyły się losy kawy w Kairze, Medynie, Konstantynopolu i wielu innych miastach.

Kawa w Persji
Powszechnie się uważa, że kawa pochodzi z Etiopii, ale niektórzy śmiali badacze poszukują jej źródła w Persji. Jak było naprawdę nie dowiemy się zapewne nigdy, ale wiadomo, że kawa w Persji była znana niemal „od zawsze”. Tu również bardzo szybko pojawiły się pierwsze kawiarnie. Zamiast jednak potępiać je jako siedliska zepsucia, postanowiono je wykorzystać. Na właściwy pomysł wpadła już w XVI wieku żona szacha Abbasa, która zauważyła, jak chętnie ludzie gromadzą się w kawiarniach, aby oddawać się dyskusjom o polityce. Rozkazała zatem mulle przesiadywać tam codziennie i zabawiać bywalców opowieściami o historii, sztuce i poezji. Ponieważ mułła był mądrym człowiekiem, unikał kontrowersyjnych tematów, dyskusje w kawiarni toczyły się więc po bezpiecznych torach. Dzięki temu kawiarnie nigdy nie zmieniły się w siedlisko zepsucia ani ognisko rewolucji. Przyznając, że pomysł żony szacha był doskonały, wiele perskich miast podążyło za jej przykładem i mułła czy inny mędrzec snujący w kawiarniach opowieści o dawnych czasach stał się powszechnym widokiem w Persji. Dla takich osób przeznaczone było specjalne miejsce – wysokie krzesło, widoczne z każdego zakątka sali, na którym mędrcy siadywali, żeby zabawiać opowieściami delektujących się kawą gości.

Agnieszka Czywilis


"Filiżanka Smaków" nr 1 (37), luty 2013
www.filizankasmakow.pl


CYTATY

Szejk Jamal-al-Din al-Dhabhani, gdy tylko odkrył pobudzające właściwości kawy, zaczął polecać ją wszystkim derwiszom. Dzięki niej mogli spędzać na modlitwach całe noce.

Kair Bey, gubernator Mekki, przeszedł do historii jako pierwsza osoba, która zabroniła picia kawy. Siłą rzeczy zlikwidował też wszystkie kawiarnie, uznając je za siedlisko zgnilizny moralnej.

Żona szacha Abbasa zauważyła, jak chętnie ludzie gromadzą się w kawiarniach. Rozkazała zatem mulle przesiadywać tam codziennie i zabawiać bywalców opowieściami o historii, sztuce i poezji. W ten sposób edukowała bywalców i zapobiegała nadmiernemu narzekaniu na administrację męża.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Aktualnie brak komentarzy do tego artykułu.
Bądź pierwszy - dodaj coś od siebie!

WARTO ZOBACZYĆ


CaffePrego na FACEBOOKU

Wszelkie prawa zastrzeżone © Caffè prego! 2018
Projekt i wykonanie: Netsoftware
   |    Reklama    |    O Nas    |    Kontakt z Redakcją    |    Regulamin Konkursowy